Ślubne przygotowania – czy warto udać się do kosmetyczki?

Końcówką roku 2016, gdy poszukiwałam sprawdzonej makijażystki na ślub, po raz pierwszy przeszło mi przez myśl, że w sumie wypadałoby nieco bardziej zadbać o swoją twarz. Jasne, dotychczas miałam swoje rytuały pielęgnacyjne, ale ograniczały się one do zmycia makijażu, umycia twarzy żelem i spryskania tonikiem. Uświadomienie mi przez koleżankę, że powinnam używać kremu do cery naczynkowej było dla mnie nie lada zaskoczeniem. Zaczęłam zatem czytać i…załamałam się. Wyszło bowiem na to, że aby jakoś wyglądać potrzebuje sporej ilości kasy i czasu na te wszystkie zabiegi. Nie pasowało mi to. Nie róbmy sobie jaj, że w XXI w. człowiek nie może dobrze wyglądać tylko i wyłącznie dzięki domowej pielęgnacji.

Read more

Nasze wielkie greckie…wakacje.

Za cel naszej podróży podczas wakacji w 2016r. obraliśmy Grecję. Ze względu na to, że były to nasze pierwsze wspólne, zagraniczne wakacje, stwierdziliśmy, że musimy znaleźć miejsce w którym żadne z nas nie było, a przy okazji, da się tam i poleżeć plackiem na plaży i trochę pozwiedzać. Wyspy nadają się do tego idealnie, zwykle są na tyle małe, że w 2-3 dni można je spokojnie objechać, a równocześnie w większości wypadków otoczone są pięknymi plażami i niesamowitym horyzontem. Zaciągnęliśmy zatem nieco informacji od znajomych i skusiliśmy się na najbardziej zieloną grecką wyspę – Korfu.

Read more

Nowe życie krzeseł.

Nigdy nie miała ani talentu ani serca do twórczości własnej, szczególnie wszelkich robotek budowlanych. W sensie no wiecie…jestem dziewczyną, więc siłą rzeczy przez całe moje ćwierćwiecze spędzone w domu rodzinnym, przyglądałam się biernie takim pracą w wykonaniu mojego taty. W końcu jednak na świecie zapanowała moda na DIY. Zerkałam z nieufnością na najróżniejsze tutoriale, myśląc sobie: ło matko boska kto ma na to czas i umiejętności. I w końcu przyszło mi to sprawdzić w praktyce, bowiem w domu mojego partnera natknęłam się na dość zaniedbane krzesełka. Okazało się, że dostał je w spadku po poprzednich właścicielach i tak sobie stały przez kolejnych kilka lat. Dawniej zapewne eleganckie krzesła, zostały porysowane, obdrapane z farby w wielu miejscach, a siedziska trzymały się swojego miejsca w zaledwie dwóch na pięć przypadków. Wkurzona nieustannym ich widokiem i koniecznością ciągłego uważania na które akurat siadam, zarządziłam w końcu iż musimy je uratować. I tak przystąpiliśmy do ich odnowienia.

Read more

Polowanie na okazje czyli co można kupić taniej cz.1

Jako, że jaka praca, taka płaca, a jak powszechnie wiadomo pracą się jeszcze nie kajam, za to na wykłady uczęszczam, wiem dość sporo o oszczędzaniu. I jeszcze więcej o kupowaniu. Jestem rasową zakupocholiczką, którą bardziej od zakupu ubrań kręcą jedynie zakupy akcesoriów do domu. Niestety, prawdopodobnie, a nawet bardzo bardzo prawdopodobnie takich osób jest o wiele więcej. Co oznacza wieczny tłok w Ikei, kolejki do kasy w Obi czy bitwę o meble w Biedronce. Ale co gorsza oznacza to jedną absolutnie okropną rzecz – nienormalnie wysokie ceny takich akcesoriów, ustalmy bowiem, że nie są to twory najwyższych lotów. A ja nienawidzę przepłacać. Jestem książkowym przykładem krakowskiego centusia, który mając zapłacić za wyłożenie parkietu, szybciej nauczy się jak samemu go wyłożyć niż wyda tyle pieniędzy. Nie dziwcie się zatem, że szlag mnie trafia, gdy dowiaduje się, że podkładka pod mydło kosztuje nagle 15zł. Mimo wszystko, nawet takie sknery jak ja posiadają zwykle elegancko urządzone mieszkania. W związku z tym, na przestrzeni ostatnich miesięcy stałam się prawdziwym łowcą domowych okazji. I tymi właśnie okazjami, z przyjemnością, będę się z wami na blogu dzielić!

Read more

Bonprix czyli firankowy raj.

Przypuszczam iż doskonale wiecie jak to jest. Wprowadzasz się na swoje pierwsze mieszkanie, czujesz tą szaloną ekscytację, chcesz urządzasz, chcesz, aby było pięknie i modnie i wtem…uświadamiasz sobie, że masz w portfelu jakieś 600zł na miesięczne przeżycie i musi ci to wystarczyć na urządzanie całego tego pięknego, wyczekanego mieszkanka. Co okazuje się być mocno problematyczne. Szczególnie, gdy jak ja w domu masz pięć zwykłych okien, jedno kuchenne i dwa balkonowe. Bardzo mnie cieszy iż dzięki temu mieszkanie jest doskonale oświetlone i bardzo ciepłe, ale wymiary tego wszystkiego sprawiają, że firanki kosztują mini fortunę.

Read more

Panna w domu.

Nie zastanawiałam się zbyt długo nad nazwą bloga. O ile określenie jego tematyki stanowiło dla mnie duże wyzwanie, o tyle jego nazwa wydała mi się najbardziej naturalną rzeczą na świecie. Wiedziałam, że chce pisać mocno ogólnie. Nie jestem specjalistką w większości życiowych tematów. Gdyby podzielić tematykę tego bloga na małe podkategorie w których miałabym zmierzyć się z innymi, zapewne bym poległa. Mimo to czuje jednak, że jestem całkiem niezła, bo każdą z tych rzeczy ogarnęłam na tyle, aby ułatwiała mi ona życie.

Read more