Nowe życie krzeseł.

Nigdy nie miała ani talentu ani serca do twórczości własnej, szczególnie wszelkich robotek budowlanych. W sensie no wiecie…jestem dziewczyną, więc siłą rzeczy przez całe moje ćwierćwiecze spędzone w domu rodzinnym, przyglądałam się biernie takim pracą w wykonaniu mojego taty. W końcu jednak na świecie zapanowała moda na DIY. Zerkałam z nieufnością na najróżniejsze tutoriale, myśląc sobie: ło matko boska kto ma na to czas i umiejętności. I w końcu przyszło mi to sprawdzić w praktyce, bowiem w domu mojego partnera natknęłam się na dość zaniedbane krzesełka. Okazało się, że dostał je w spadku po poprzednich właścicielach i tak sobie stały przez kolejnych kilka lat. Dawniej zapewne eleganckie krzesła, zostały porysowane, obdrapane z farby w wielu miejscach, a siedziska trzymały się swojego miejsca w zaledwie dwóch na pięć przypadków. Wkurzona nieustannym ich widokiem i koniecznością ciągłego uważania na które akurat siadam, zarządziłam w końcu iż musimy je uratować. I tak przystąpiliśmy do ich odnowienia.

Read more