Bonprix czyli firankowy raj.

Przypuszczam iż doskonale wiecie jak to jest. Wprowadzasz się na swoje pierwsze mieszkanie, czujesz tą szaloną ekscytację, chcesz urządzasz, chcesz, aby było pięknie i modnie i wtem…uświadamiasz sobie, że masz w portfelu jakieś 600zł na miesięczne przeżycie i musi ci to wystarczyć na urządzanie całego tego pięknego, wyczekanego mieszkanka. Co okazuje się być mocno problematyczne. Szczególnie, gdy jak ja w domu masz pięć zwykłych okien, jedno kuchenne i dwa balkonowe. Bardzo mnie cieszy iż dzięki temu mieszkanie jest doskonale oświetlone i bardzo ciepłe, ale wymiary tego wszystkiego sprawiają, że firanki kosztują mini fortunę.

Firana „Jaipur” – 2 sztuki 140×225 – 50zł.

Początkowo kombinowaliśmy inaczej. Jak już oszacowano mi, że same firanki bez zasłon kosztować nas będą około 300zł, poczuliśmy nagłą miłość do rolet. Niestety zdradzieckie rolety okazały się być jeszcze droższe. Zaczęłam zatem poszukiwania. Obeszłam okoliczne lumpeksy. Zajrzałam do większości punktów krawieckich. Napisałam z prośba o kosztorys do wielu sklepów internetowych i obeszłam wszystkie dostępne sklepu typu leroy merlin czy ikea. Niestety ceny były albo o wiele za duże, albo materiału nie starczyłoby na wszystkie okna, a ja uparłam się, że chce mieć wszędzie to samo. W końcu poddałam się i stwierdziłam: trudno, czas się odchudzić, odkładamy jakieś chore kwoty na firanki. Moja motywacja do odkładania wzrastała wraz z każdym komentarzem mojej mamy pt. no jak to dalej nie macie firanek, a już tyle minęło od mojej ostatniej wizyty. Gdy matula zaproponowała mi w końcu, że ona nam kupi jakieś ładne koronkowe w prezencie, byłam bliska głodowania przez cały miesiąc, byle samej kupić te cholerne zasłony i móc na nie patrzeć z dziką satysfakcją. Ratunkiem okazała się moja koleżanka, która na pytanie skąd ma takie ładne firany, odpowiedziała mi: „Ładne, nie? Taniocha z bonprixa”. Kopara mi opadła.

Obszycie oraz wzór.

Wygooglowałam jeszcze przed dojechaniem do domu i już w autobusie poczułam, że oto znalazłam dla nas ratunek. Te firanki były ładne, tanie i w nieograniczonej ilości! Chłopak, zaakceptował w pełni, stwierdził, że nic koronkowego nie jest mu dzięki bogu do życia potrzebne, a im taniej tym lepiej. Stwierdziłam zatem, że ryzykujemy i zamawiam. Wybrałam jeden z najprostszych wzorów, tak, aby nie kolidował mi on z dodatkami w zebre, a konkretnie model – „Jaipur”. Kupiłam dwie firany o wymiarach 140×225 za 50zł, a także dwie firanki 140×145 za zawrotną kwotę 35zł. Do tego dorzuciłam mała ozdobną firankę kuchenną i przekroczyłam kwotę 100zł, łapiąc się na darmową przesyłkę. Zachwycona zamówiłam. I dopadł mnie stres. Bo co jak będą beznadziejne? Krzywe? Albo z brzydkim wzorem? Albo nie daj boże przyjdą nie obszyte? Na szczęście nic z tego się nie sprawdziło. Firanki są dość cienkie, równo skrojone i ładnie obszyte, mają wzorek dokładnie taki jak widoczny na zdjęciu. Jedyny minus – potrafią się elektryzować w związku ze swą sztucznością, ale radzi sobie z tym sprey z octu. Co ważne – warto je przeprasować przed zawieszeniem, są na tyle lekkie, że absolutnie nie wyprostują się pod wpływem własnego ciężaru.

Co sądzę zatem o firanach z bonprix? Jeśli nie szukacie koronkowego cuda, a jedynie prostych firanek z ładnym wzorem, te są stworzone dla was. Są cienkie w związku z czym nie zaciemniają, ale równocześnie bardzo proste w obsłudze – dopierają się na najkrótszym trybie prania i ekspresowo schną. Wyglądają bardzo ładnie, uzyskały nawet aprobatę mej mamy i chyba nikt nie posądziłby ich, że kosztowały jedynie 103zł.

Wiarygodność zdjęć na stronie: 5 Stars (5 / 5)
Wykonanie: 4.5 Stars (4.5 / 5)

Materiał: 4 Stars (4 / 5)

  • Muszę powiedzieć siostrze, żeby przejrzała Bonprix. Szuka firan do mieszkania 🙂

    • TheUnlike

      Zdecydowanie polecam 🙂